On natychmiast zawołał,mówiąc: WIERZĘ! Dopomóż mi w tym,w czym ...

Temat: Arthroflex czy Arthriti-UM
Witam !

Mam 10 letniego boksera. Od 3 lat cierpi na zapalenie jednego ze stawów w prawym garstku. Od 1.5 roku co pare tygodni robie mu serie zastrzyków NLPZ Movalis (0.75mg/dobe) po których ból ustaje. Dwukrotnie otrzymał zastrzyk jakiegoś preparatu Bayera (cena ok 100zł/dawka) przeznaczonego na właśnie takie dolegliwości ale bez większego efektu. Dodatkowo otrzymywał karmę Acana. Różne rodzaje ze względu na "atrakcyjność" jedzenia ale zawsze kierowałem sie zawartością chondroityny i glukozaminy. Miesiąc temu zmieniłem karme na Royal Canin Mobility Large Special + zacząłem podawać 5ml Arthroflexu dziennie. Niestety preparat się kończy i zastanawiam się czy nie zmienić go na M&C Arthriti-Um. Czy jest jakaś przewaga jednego nad drugim ?

Jak sądzicie, czy taka karma + NLPZ + Arthroflex jest w odpowiednia ? Może powinienem coś zmodyfikować ?
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=8113



Temat: Niesterydowe środki przeciwzaplane
Aglo, może spróbujcie Metacamu (meloxicam) w zastrzykach? Choć niestety to też może podrażnić przewód pokarmowy.
Moja suczka musi mieć podawany meloxicam non stop. Podaję jej lek w tabletkach (Movalis), do tego osłonowo Ranigast Pro dwa razy dziennie tabletka.

Jest też ziołowy preparat przeciwzapalny Reumaphyt (ludzki lek, do kupienia w aptece, cena ok. 20 zł za 60 kaps.). To wyciag z rośliny zwanej czarci pazur. Reumaphyt podaję swojemu drugiemu psu ze zwrodnieniem kręgosłupa. Działa rewelacyjnie.
Ten preparat ma niższe ryzyko skutków ubocznych, ale podrażnienie przewodu pokarmowego też jest możliwe - może zwiększyć wydzielanie soków trawiennych. Przy wrażliwym układzie pokarmowym też chyba wskazany byłby Ranigast.
Czarci pazur działa przeciwzapalnie, ale ma słabsze działanie przeciwbólowe, niż NLPZ.
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=7281


Temat: LuMa
" />Witam Wszystkich,
Trafiłam na kolankowe strony 2 tygodnie temu i bardzo się cieszę z tego powodu. To jest prawdziwa kopalnia wiedzy, której nigdy za wiele, a którą teraz namiętnie uzupełniam
Ja z moim kolanowym stażem jestem tutaj prawdziwym żółtodziobem Mam 35 lat i bóle w kolanach pojawiły się w marcu. Obwiniłam jazdę na nartach w lutym - pierwszy raz w życiu i bez dobrego przygotowania Smarowałam się maściami i czekałam, że samo przejdzie, ale nie chciało. Wizyta u ortopedy, który obejrzał mnie, moje kolana, moje kolana w USG i jakiś - wtedy dla mnie - bełkot o nieprawidłowej chrząstce, asymetrii rzepki, wysięku w kolanie Zlecone RTG, które - tak zrozumiałam - niewiele pokazało i złożona propozycja fizykoterapii i wprowadzania do kolan jakiegoś leku – nazwy nie podał - ultradźwiękami. Cena i podejście lekarza mnie wkurzyło (do którego notabene jeździmy od 3 lat z córką, która ma stopy płasko-koślawe), więc wybrałam się do kolejnego ortopedy. Z zaleceń zaczęłam tylko pić Arthryl i brałam Olfen i Movalis w tabletkach na stan zapalny. Tak zaczął się maj, a kolana bolały mnie coraz mocniej. Wizyta u kolejnego ortopedy i stwierdzona chondromalacja oraz przyparcie boczne rzepki. Zakaz klękania, kucania plus zalecenie fizykoterapii, a w ostateczności zastrzyki. Picie glukozaminy sodu uznał za bezsensowne. Jednak nadal ją piję, a 3 tygodnie temu zaczęłam fizykoterapię prywatnie. Ból był już tak mocny, że chodzenie sprawiało mi trudności W międzyczasie czekam na tą z NFZ-tu. Ale już wiem, że to będzie kicha, po tym, jak zobaczyłam pomieszczenie i sprzęty, które się nim znajdowały. Obecna fizykoterapia pomaga mi w tym sensie, że ból jest do wytrzymania i mogę chodzić. Ale zarzuciłam wszelkie porządki w domu, które wymagają kucania, klękania, długiego stania, a chwast rozrósł się niemiłosiernie w moim ogródku
Po przeczytaniu wielu wątków jestem na etapie poszukiwania rehabilitanta, który mnie nie zrujnuje, ale też dobierze lepiej ćwiczenia, które będę mogła wykonywać również w domu. Mam 2 córki w wieku szkolnym i przedszkolnym i nie mogę sobie pozwolić na to, żeby spędzać każde popołudnie poza domem, a mieszkam pod Warszawą (z pochodzenia jestem Dolnoślązaczką )

Tak się teraz zastanawiam, czy wada mojej córy odbije się kiedyś też na jej kolanach. Czekam z zadaniem pytania na kolejną wizytę u ortopedy, a w międzyczasie zaczynam studiowanie Internetu.

PS. A przed wyjazdem na narty obiecałam sobie, że zapiszę się w końcu na aerobik‌
Źródło: kolana.hg.pl/forum/viewtopic.php?t=339